Obserwatorzy

środa, 13 marca 2013

Rozdział 8

Z perspektywy Kendall


Stałam jak osłupiała a Lachowski wpatrywał się we mnie dumnie po tym co zrobił. Wiedziałam..zrobił to tylko żeby pokazać Harremu, że jestem "jego", doskonale wiedział, że Styles patrzy w naszą stronę..O jebany..
- Dlaczego to zrobiłeś? - zapytałam.
- Bo mi się podobasz i chciałbym coś więcej.
- A skąd wiesz, że ja też chcę? - spytałam ironicznie.
- Oj Kenny.. - pogłaskał mnie po policzku i ponownie zaczął się do mnie zbliżać.
- O nie. - odsunęłam się od niego. - Słuchaj, jesteś przystojny, miły i tak dalej, ale na prawdę nie wydaję mi się żeby cokolwiek nas łączyło.
- Al..- chciał coś powiedzieć, ale nie dokończył. -Dlaczego nic nie powiedziałaś? - posmutniał.
- Nie chciałam cie...
- Zranić? - wtrącił.
- Tak. - odparłam.
Po tym całując mnie tylko w policzek pożegnał się i odszedł, a ja życzyłam mu powodzenia w pokazie. No i wreszcie wolna od niego. Na prawdę to fajny chłopak, ale nie dla mnie. Dobra, a teraz gdzie jest Harry, przecież siedział tam. - pomyślałam. Usiadłam na wcześniejszym miejsce czekając na resztę, lecz w między czasie przysiadł się do mnie Zayn i Niall.
- Witamy. - zaśmiali się oboje.
- No witam witam. - odpowiedziałam dając im po buziaku w policzek. - Nie widzieliście Harrego? - spytałam po chwili.
- Mignął mi chyba jak szedł do łazienki..- powiedział Horan. - O! Idzie reszta. - rzucił patrząc na idącą w naszą stronę grupę, a w niej było Styles.
Usiadł koło mnie tak jak wcześniej, ale nawet nie patrzył w moją stronę. Dobra.. Może tak nie powinno wyjść, ale to nie była moja wina prawda? Przecież to on mnie pocałował a nie ja jego, więc nie mam za co przepraszać loczka, a ewidentnie się za to obraził.
- Ej.- puknęłam go w ramię, a on nic. - No odezwij się do mnie. - złapałam go rękę i wtedy na mnie spojrzał.
- Co?
- Gdybym była niekulturalna odpowiedziałabym, że gówno ale, że mnie jakoś wychowali: chcę żebyś się do mnie odezwał a nie siedział obrażony za nie wiadomo co.
- Za nie wiadomo co? - oburzył się.
- Harry.. - zdążyłam tylko tyle powiedzieć, bo chłopak zaraz mnie wziął na bok i zaczął swój monolog.
- Skoro nie chce ze mną być i w ogóle nic to po co robisz ze mnie debila i liżesz się z innym?
- Wywnioskowałeś to po tym, że ON mnie pocałował? - podkreśliłam słowo "on".
- Jakoś się nie opierałaś. - dodał.
- Skąd wiesz jak się opieram a jak nie?
- Sprawdzimy. - rzucił i mnie pocałował, a ja lekko odpychając go od siebie odsunęłam głowę. - Właśnie tak! - dodał po skończeniu.
- Oj przestań. - jęknęłam.
- Fajnie masz.. - powiedział i chciał odejść, lecz pociągnęłam go za mankiet i stanął.
- Nie będziemy się teraz do siebie odzywać? - zapytałam.
- Jak się sama dowiesz czego na prawdę chcesz to wtedy zadzwoń, albo napisz, zawsze znajdę dla ciebie czas. - odpowiedział i odszedł.
- Ale ja chcę ciebie..- powiedziałam już sama do siebie.
KURWA! No super! Nie no Kendall jestem pod wrażeniem inteligencji, bardziej odjebać to nie mogłaś... - trapiły mnie takie myśli.
Pokaz przebiegał spokojnie, razem z siostrą bacznie przyglądałyśmy się strojom które były pokazywane, ale jakoś nie mogłam się skupić za bardzo. Było mi.. przykro? No można tak to nazwać, ale też i głupio. Chyba na prawdę go zraniłam skoro tak się przejął. Fakt mówił mi, że nie szuka dziewczyny na miesiąc bo zaraz znowu będzie, że wyrywa tylko laski do łóżka tylko chce coś poważnego. No ja też chcę coś poważnego, ale to na prawdę nie moja wina no.. Mam rację? No powiedzcie, że mam..
Niedługo po tym pojechaliśmy do domu razem z Justinem. Chłopak pierwszy raz spotka się z naszym ojcem, jakoś wcześniej nie było okazji mimo iż są ze sobą już tyle czasu. Ale tata do nas nie przylatywał i w odwrotną stronę. Nie czekając długo poszłam spać. Śniły mi się jakieś różne herezje i głupoty.
Rano obudziłam się strasznie niewyspana i wściekła. Podniosłam lekko głowę wyciągając rękę po telefon na którym znajdowała się godzina 8:04. Nie wiem jak to możliwe, że obudziłam się o takiej godzinie kiedy mam wolne, ale to była widocznie siła wyższa. Bez chwili namysłu, wstałam, lekko się ogarnęłam i zeszłam na dół. Już kierowałam się w stronę kuchni, lecz moje zainteresowanie najbardziej przykuł fortepian. Nie grałam tyle czasu, ale powiedzieć wam prawdę mimo, że tak jej się wypierałam? Tęsknie za graniem, tęsknie za tym jak tata robił to ze mną, jak mnie uczył.. Czas mijał i wszystko się zmieniało, ale prawdziwa pasja zostaje w sercu na zawsze. Usiadłam niepewnie na białym stołku na przeciw klawiszy. Prawą dłoń ułożyłam na ich środku i pojąc się wcisnąć jakikolwiek klawisz w końcu nacisnęłam.
 Lekki dźwięk wydobył się z instrumentu, co podziałało na mnie jak magnez. Byłam zahipnotyzowana, chciałam więcej. Dołączyłam również drugą rękę i zaczęłam grać. Pamiętałam wszystko i dalej sięgając w pamięć wyszukiwałam się kolejnych nut które mogę przerzucić na klawisze. To było piękne.. Tak mi tego brakowało.. Nie zdążyłam dojść do refrenu bo niespodziewanie dostrzegłam Justina stojącego po mojej lewej stronie.
- No ładnie. - uśmiechnął się.
- Skończ. - powiedziałam a chłopak usiadł koło mnie.
- Tęskniłem za tobą brzydalu. - przytulił mnie
- Ja za tobą tylko tak trochę. - zaśmiałam się. -O! Kto Ci zrobił tą malinkę? - dodałam patrząc na jego szyję.
- N..no Kylie. - zmieszał się.- Ta jasne, ona nie umie nawet ich robić. - parsknęłam śmiechem. - Pytam poważnie kto Ci ją zrobił? - powtórzyłam pytanie.
- Nikt. - rzucił i wstał kierując się ponownie na górę.
Ewidentnie uciekał od prawdy, ale nie podejrzewałam go o nic bo to przecież nasz Justinek, zakochany po uszy w Kylie ze wzajemnością oczywiście. Świata poza sobą nie widzą, a Bieber nie byłby zdolny do zdrady.
Już więcej nie zagrałam, w końcu doszłam do kuchni, zrobiłam sobie kanapkę z dżemem truskawkowym i usiadłam na blacie grając w Subway Surf, jednak nie mogłam się skupić bo wciąż myślałam o wczorajszym zajściu. Chciałam zadzwonić do Harrego, ale co mu powiem? Cześć Harry wszystko sobie przemyślałam, chce ciebie i będzie jak w bajce.. Pierdolenie o Szopenie. Ale co mam zrobić? Spotykając się codziennie, coraz bardziej go lubiłam i podobał mi się. Nie postrzegałam go tylko jako kolegę, ale kogoś więcej i on ewidentnie miał tak samo, tym bardziej, że powiedział mi o tym oprowadzając mnie po Londynie. Z zamyśleń wyrwała mnie moja siostra która weszła do obszernej białej kuchni.
- Siemka. - rzuciła.
- No cześć, cześć. - odpowiedziałam.
- A ty co taka zamyślona? - spytała.
- Myślę o wczorajszym.
- A właśnie, chciałam o tym z tobą pogadać.
- Kylie proszę cię.. - przewróciłam oczami.
- Nie Kendall, ty chyba nie wiesz co zrobiłaś. Co to miało w ogóle być?
- No a co zrobiłam? - oburzyłam się. - Pocałował mnie, ale mu przerwałam i powiedziałam, że nic z tego, ale  gwiazda Harry Styles łamacz damskich serc odebrał to jako zdradę choć nawet ze sobą nie jesteśmy!
-Teraz to ty złamałaś gwieździe Harremu Stylesowi serce idiotko. - odparła wkurzona.
- No oczywiście, wszystko moja wina! - krzyknęłam unosząc ręce do góry.
- Nie Kenny.. - ochłonęła. - Posłuchaj, chłopakowi na prawdę zależy. Ja nie mówię, że macie być ze sobą po tygodniu znajomości, ale doskonale wiedziałaś do czego on dąży i ty tak samo chciałaś z nim być, a raptem wyskakuje tu taki Lachowski i wpieprza się w paradę.
- Dlatego powiedziałam mu, że nic z tego, a ty dalej swoje! - wściekałam się.
- Ale Harry o tym nie wie! - krzyknęła.
- Co tu od rana takie krzyki? - wtrącił tata który wparował do kuchni.
- Twoja córka nie umie zrozumieć, że ktoś też ma uczucia. - rzuciła Kylie wychodząc oburzona z pomieszczenia.
- Nawet nie pytaj.. - machnęłam ręką patrząc na ojca.
- Nie muszę, widziałem już zdjęcia w internecie z waszego wczorajszego wypadu na pokaz. - mówił szukając czegoś w lodówce.
- Ty też będziesz mi prawił morały?
- Oczywiście, że nie córeczko. Ale jeśli chodzi o Harrego to porządny chłopak i nawet byłbym zadowolony gdybyś z nim była, ponieważ byłbym pewny, że nic Ci nie jest.
- To teraz jemu to tak pięknie powiedz. - uśmiechnęłam się schodząc z blatu i skierowałam się do swojego pokoju.
Po drodze usłyszałam kolejne krzyki z pokoju siostry. Znowu się kłócili, nie wnikam o co, to ich życie, a nie moje.
Usiadłam na łóżku otwierając swojego białego Mac'a i weszłam n Twitter'a. Żałowałam.. Był on zawalony zdjęciami moimi i Lachowskiego oraz Stylesa. Chyba fankom One Direction nie spodobało się to, ale co ja się będę nimi przejmowała. Połowa pisała, że ślicznie ze sobą wyglądamy a połowa, że mnie zabiją i takie inne. Już się z tym oswoiłam. Niestety albo stety ktoś mi przeszkodził. Spojrzałam na Wyświetlacz mojego iPhone'a na którym wyświetliło się zdjęcie Harrego. Na sam jego widok uśmiechnęłam się i w duchu cieszyłam się jak małe dziecko.
- Halo? - zaczęłam bez chwili zastanowienia.
- Nie mogłem przez ciebie spać. - rzucił od razu.
- Koszmary?
- Tak, że liżesz się z jakimś Lachowskim. - powiedział.
- Harry.. - jęknęłam.
- Było mi wczoraj przykro..
- Wiem, już od rana Kylie nawrzucała mi, przepraszam..
- A co być zrobiła gdybym zaraz zapukał do drzwi? - spytał.
- Otworzyła i rzuciła się w ramiona. - zaśmiałam się.
- Zobaczymy. - dodał i  w tym momencie zadzwonił dzwonek.
Bez słowa szybko wstałam i skierowałam się do drzwi frontowych, otworzyłam je a zza nich wyłonił się nie kto inny niż Harry.
- Zaryzykowałem i co teraz? - uśmiechnął się wyciągając ręce.
Ja się tylko uśmiechnęłam i mocno do niego przytuliłam. On był tak słodki i uwodzicielski, że nie dało mu się oprzeć. Pocałował mnie w policzek jak już się od siebie oderwaliśmy, ale ja nie chciałam żeby na tym się zakończyło, więc pocałowałam go namiętnie. A co mi tam, nic nie stracę, mogę tylko zyskać prawda? Własnie..
- Takie powitanie o wiele lepiej mi się podoba. - powiedział dając mi całusa.
Weszliśmy do środka i od razu przywitał chłopaka mój tata.
- O Harry, cześć. - podał mu rękę.
- Dzień dobry. - odpowiedział.
- Dobra nie zatrzymuję was. - dodał po chwili tata patrząc się na mnie z uśmieszkiem.
Złapałam Stylesa za rękę i pokierowałam do swojego pokoju. Usiedliśmy na dużym łóżku patrząc się na siebie.
- Obrażony? - spytałam.
- Już nie. - odparł i ponownie mnie pocałował.
Ta pewnie myślicie, że idziemy w ślinę co chwilę i jest to już nudne, ale jak dla mnie to coś więcej tym bardziej pocałunki z nim.. Rozkosz.
Leżeliśmy przytuleni nie rozmawiając ze sobą przez chwilę.
- Niedługo wyjeżdżam.. - odezwałam się.
- Wracasz do Kalifornii?
- No będzie czas wracać do domu, a ty zaczniesz trasę.
- Nie będziemy się widzieli.. - oparł głowę o oparcie łóżka.
- Przez długi czas..- odpowiedziałam niechętnie.
- Musisz wyjeżdżać? Gdybyś została jeździłabyś z nami, twój tata przecież będzie nam cały czas towarzyszył. - zaproponował podnosząc się na siedząco.
- Harry, tylko, że ja też mam własne sprawy i zaczynam pracować jako modelka co wiąże się z tym, że muszę być na miejscu czyli w L.A.
- Ale Kylie i Justin mają tak samo, on w trasie, a ona jest w L.A.
- Tak, ale on teraz spędza w Kalifornii większość swojego czasu, ma tam mieszkanie i w ogóle, a nas będą dzieliły tysiące kilometrów. Wiesz, że tak się nie da. - powiedziałam.
- Będę do ciebie latał kiedy tylko będę miał czas.
- Harry, ale ile będziesz miał czasu? Raz na miesiąc?
- Czyli mamy to tak zostawić? - spojrzał na mnie.
- A chcesz tego?
- Oczywiście, że nie. - odpowiedział.
- Ja też nie, ale nie wiem jak to rozwiązać.. Gdyby to była godzina lotu to spoko, ale nie kilkanaście.. - spojrzałam na niego. - Więc musimy korzystać ile możemy. - położyłam mu rękę na brzuchu.
- Mogę wykorzystać, ale kogoś. - zaśmiał się i przekręcił, że był na górze, a ja pod nim.
- Ale tak bez zobowiązań? - dopytałam.
- Z zobowiązaniem. - pocałował mnie w czoło. - Długim. - pocałował mnie w noc. - Trwałym. - tym razem w policzek omijając usta. - Pełnym przyjaźni. - schodził coraz niżej. - Radości. - cmoknął mój obojczyk.
- A miłości? - zapytałam patrząc na niego.
- Jej będzie najwięcej, ale chciałem o tym powiedzieć będąc niżej. - uśmiechnął się zadziornie i w końcu mnie pocałował.
Słodko i namiętnie. Jego ręka powędrowała na moją lewą pierś i wolno zjeżdżał nią niżej, a ja w tym momencie położyłam jedną dłoń na jego karku a drugą głaskałam po jego ramieniu. W pewnym momencie usłyszeliśmy krzyk taty z dołu.
- Wychodzę!
Nic nie odpowiedziałam tylko wróciłam do poprzedniej czynności. Tym razem nie dałam się i to ja na nim usiadłam. Uśmiechając się seksownie chciałam go pocałować, ale on zaczął mówić:
- Jeszcze żadnej na to nie pozwoliłem.
- Czuję się wyjątkowa. - cmoknęłam go w usta, zjeżdżając dłoniom w kierunku jego krocza.
Czułam jak uśmiecha się przy pocałunku, co jeszcze bardziej mi się spodobało. Przygryzł lekko moją wargę podciągając białą bluzkę ku górze. Nie chciałam być gorsza, więc szybko ściągnęłam jego koszulkę z małą pomocą chłopaka, który ułatwiając mi to podniósł się lekko przy okazji zdejmując ze mnie górną część garderoby. Więcej się nie dał, znowu byłam pod nim. Swoją spora dłoniom przejeżdżał po moich piersiach ocierając o sutki. Zaczęłam się śmiać bo jego ręce które wędrowały po moim ciele doprowadzały mnie do łaskotek które miałam wszędzie. Harry widząc jak ja się śmieję zrobił to samo, lecz magia nie prysła, zaraz pocałował mnie ponownie i kierował się niżej. Ja tym czasem odpinałam jego pasek od czarnych jeansów. Szybko się z nim uporałam i odpięłam guzik, opuszczając je tym samym ukazywały się jego białe szare bokserki od Calvin'a Klein'a. Był to chyba jego znak rozpoznawczy. Przejechałam dłoniom po jego nowym tatuażu na brzuchu.
- Taka drobna jesteś, ale cycki masz. - zaśmiał się.
- To miał być komplement?
- Jak najbardziej kochanie. - pocałował mnie między nie, aż w końcu trafił na twarde już sutki.
Pieścił je i przygryzał co doprowadzało mnie do szaleństwa i bardzo podniecało.
- Dziś bez zbędnych zabaw? - powiedział, oczywiście chodziło mu o sex oralny, ale ja nie przepadam za takimi pieszczotami.
- Bez. - odpowiedziałam szybko.
Harry już nic nie odpowiedział tylko zabrał się do pracy. Szybkim ruchem zdjął ze mnie spodnie razem z majtkami, a ja zaczęłam dotykać jego przyrodzeniem przez majtki. Najwidoczniej spodobało mu się to, ponieważ czułam jak pod wpływem mojego dotyku "rośnie" i twardnieje. Nie czekając dłużej wolno ściągnęłam z jego pośladków bokserki, a on później zdjął je z siebie już do końca. W pewnym momencie przestał i zwinnym ruchem wyciągnął ze swojego portfela który był w jego spodniach wyjął jedno opakowanie kondoma. Założył go i powiedział:
- No to czas na zabawę. - rzucił całując mnie przelotnie i powoli we mnie wszedł.
Na początku robił to nie pewnie co aż mnie rozbawiło.
- No szybciej. - pogoniłam go.
Nie musiałam długo czekać żeby zareagował. Od razu przyśpieszył ruchy swoimi biodrami. Było mi coraz lepiej, zaczęłam dyszeć i cicho pojękiwać. Nasze oddechy stały się płytsze i prowadziły tylko do jednego.
- Kurwa, nie zamknęłam drzwi. - wtrąciłam.
- Poczekaj. - powiedział szybko wstając. Podbiegł do drzwi zamykając je, a ja przez ten czas podziwiałam jego zgrabną dupcię.
- Jestem. - dodał kładąc się na mnie.
- Bierz mnie. - wydusiłam uśmiechając się.
 Ponownie we mnie wszedł i już nic nam nie przerwało. Fakt, że Kylie i Justin byli za ścianą nie przeszkadzał nam, a niech słuchają. - pomyślałam. Stawało się coraz namiętniej i goręcej. Bliscy orgazmu próbowaliśmy ustabilizować nasze oddechy, ale wszystko szło na marne. To nie był sex żeby tylko zaliczyć, był on pełen miłości, namiętności i czułości jakiej chyba nigdy nie otrzymałam od chłopaka przy stosunku. Teraz dawało mi to tyle szczęścia, że nie miałam ochoty tego kończyć. Co chwilę całował mnie w usta lub inne części ciała co sprawiało mi niesamowitą przyjemność. Niedługo po tym oboje osiągnęliśmy szczyt. Harry nie wychodząc ze mnie, opadł na moje ciało i próbował złapać oddech tak samo jak ja, głaszcząc mnie w tym czasie po przedramieniu.
- Dalej chcesz wyjeżdżać? - spytał z nadzieją.
- Coraz bardziej mi to utrudniasz. - odpowiedziałam wplatając palce w jego loczki.








Cześć! Tu Kendall. No i już jest 8 rozdział w którym jest trochę pikanterii. Przepraszam, że musieliśmy chwilę dłużej poczekać, ale niestety mam sporo zajęć związanych ze szkołą i domem. Ale już wszystko jest. Dziś razem z Kylie nagrałyśmy Vloga o którego prosili nas czytelnicy. Założyłyśmy również Ask'a żebyście mogli zadawać nam pytania, a my będziemy odpowiadały na nie w kolejnych filmikach które dla was nagramy.



A tu jest nasz Ask.fm, gdzie możecie zadawać pytania nam i zarówno bohaterom naszego opowiadania. http://ask.fm/kksisters 

Dziękujemy, że z nami jesteście, zachęcamy do dalszego komentowania i im więcej komentarzy tym szybciej rozdział (mały szantaż) i przesyłajcie dalej naszego bloga. 

Zapraszamy również do zajrzenia na naszego bloga o modziehttp://dailyfashiongirls.blogspot.com/
Oraz blog o historii z One Direction: http://swag-love-and-you.blogspot.com/ 

23 komentarze:

  1. o matko, jesteście strasznie podobne do Kylie i Kendall - naprawdę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe no to dziękujemy :D - Kendall

      Usuń
  2. ojaa no po prostu zajebisty rozdział <3 pozderki :***

    OdpowiedzUsuń
  3. najlepszy moment jak sie rozbierają i doprowadzają do orgazmu AHAHHA *_*

    OdpowiedzUsuń
  4. zajebisty rozdział. Z resztą jak zawsze:)) // @malgoska412

    OdpowiedzUsuń
  5. Po prostu brak mi słów SUPER <3
    KC :* J.

    OdpowiedzUsuń
  6. Aeew. Genialny
    Victoria

    OdpowiedzUsuń
  7. No tak musiało w końcu do tego dojść :> Świetny! Czekam na następny! Zapraszam na mojego bloga http://dream-love-friendship.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. zajebisty rozdział!:D uhhuhu nareszcie Harry!:3♥ czekam na dalej i pozdrawiam @Smile___Harry

    OdpowiedzUsuń
  9. O matko bosko.! Co ja tu czytam.? O.o Hahh nie no świetny ten rozdział całą końcówkę nie mogłam przestać się śmiaćXD Oby tak dalej i mam nadzieje że jednak zostanie on w Londynie z Harrym:P

    OdpowiedzUsuń
  10. Macie tutaj matutki teścik Weź karteczkę i długopis: ♥ 1. Napisz imię osoby płci przeciwnej. 2. Który kolor najbardziej lubisz: czerwony, czarny, niebieski, zielony czy żółty?… 3. Pierwsza litera twojego imienia? 4. Miesiąc urodzenia? 5. Który kolor bardziej lubisz czarny czy biały? 6. Imię osoby tej samej płci.7. Ulubiony numer? 8. Wolisz jezioro czy morze? 9. Napisz życzenie (możliwe do spełnienia!). Skończone – zobacz poniżej: Odpowiedzi1. Kochasz tę osobę. 2. Jeżeli wybrałaś /eś:Czerwony – twoje życie jest pełne miłości. Czarny – jesteś konserwatywna /y i agresywna /y .Zielony – twoja dusza jest zrelaksowana i jesteś osobą na luzie. Niebieski – jesteś spontaniczna /y i kochasz całusy i pieszczoty tych, których kochasz. Żółty- jesteś bardzo szczęśliwą osobą i udzielasz dobrych rad tym, którzy są w dołku. 3. Jeżeli pierwsza litera twojego imienia jest: A-K – masz w sobie dużo miłości, którą ofiarujesz bliskim i przyjaciołom. L-R – Próbujesz cieszyć się życiem na maxa a twoje życie uczuciowe wkrótce rozkwitnie. S-Z – lubisz pomagać innym a twoje przyszłe życie uczuciowe wygląda bardzo dobrze .4. Jeśli urodziłaś /eś się w: Styczeń – MarzecRok minie ci bardzo dobrze i odkryjesz, że zakochasz się w kimś zupełnie nie oczekiwanym. Kwiecień – czerwiecTwój związek (uczuciowy) jest bardzo silny, będzie trwał długo i pozostawi wspaniałe wspomnienia na zawsze. Lipiec- wrzesieńBędziesz mieć wspaniały rok i doświadczysz dużą zmianę w życiu na lepsze .Październik – grudzieńTwoje życie uczuciowe nie będzie zbyt wspaniałe, ale w końcu odnajdziesz swoją bratnią duszę. 5. Jeśli wybrałaś /eś Czarny: twoje życie obierze inny kierunek, co będzie dla ciebie bardzo korzystne i bardzo cię to ucieszy. Biały : Będziesz mieć przyjaciela, któremu można będzie całkowicie zaufać i zrobiłby dla ciebie wszystko, ale ty możesz sobie z tego nie zdawać sprawy. 6. Ta osoba jest twoim najlepszym przyjacielem. 7. To jest ilość twoich bliskich przyjaciół w twoim życiu. 8. Jeśli wybrałaś /eś:Jezioro: Jesteś lojalnym przyjacielem i kochanką /iem.Morze: Jesteś bardzo spontaniczna /y i lubisz zadowalać ludzi. 9. To życzenie spełni się tylko wtedy, gdy wstawisz ten test do 5 innych klubów w ciągu jednej godziny. Jeśli wyślesz je do 10 klubów spełni się przed twoimi następnymi urodzinami.

    OdpowiedzUsuń
  11. awww;**** orgazm na końcu ! boże zajebiste <3 kocham was , co penie wiecie i czekam na rozdział Kylie

    +zapraszam do siebie ;)
    http://love-one-direction-nika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. OMG *.* Jesteście świetne, śliczne i śmieszne! Kocham tego bloga! Czekam na nowy rozdział Kylie i fantastyczny jest ten Kendall <3 Ciekawe co będzie z Kylie i Justinem, Kenny i Harry ojaaaa. normalnie zgon na miejscu! Mam nadzieję, że będzie więcej takich gorących akcji - Kasia

    OdpowiedzUsuń
  13. Rewelacja, naprawdę . :) Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału i tego jak potoczą się losy bohaterów. Czekam na nn. ;3

    `Paulla xx

    ___
    could-be-the-one.blogspot.com
    swaggsy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny rozdział! Czekam na więcej! ;3x

    OdpowiedzUsuń
  15. Boski rozdział *.*

    OdpowiedzUsuń